Zapisuję, bo przemijam. Dzielę się, bo lubię mnożyć. Dziergam, bo to daje radość mi i innym! Jak miło, że tu zaglądacie! :-
piątek, 11 listopada 2011

W moim życiu doszło do wielu zawirowań. Nie miałam - mam nadzieję, że czas przeszły już zostanie - siły na 'luksus' blogowania. Bolało mnie wszystko, całe moje życie. Chyba doszłam do dna beznadziejności i bezradności. 

Co będzie, nie wiem. Skupiam się, by nie zwariować.

 

No! ale w taką datę 11.11.11 nie mogłam tu nie wrócić.

 

Miłego świętowania!

 

Acha! Na dwie minuty przed końcem zagłosowałam na nasze Mazury. Wiem, że przeszły do pierwszej czternastki. Oby były w siódemce!

czwartek, 31 marca 2011

Przyśnił mi się znowu... Moja największa Miłość ukradziona przez (wcześniej tak uważałam) 'przyjaciółkę'. Znała mnie, wiedziała o nas dużo, podeszła zdradziecko i nim się obejrzałam zabrała mi go.

Do dziś boli, choć mam męża i dzieci.

Śnił mi się tak przyjaźnie. Pytałam go, czy mu dobrze z G. Opowiadliśmy sobie o swoich dzieciakach, a na koniec mozno przytuliliśmy się.

Jednak w snach doświadczam czasem ogromnych emocji. Teraz też tak było. Odczuwałam moc miłości, tkliwości, żalu, niespwłnienia. I wszytsko takie intensywne, niemal namacalne.

 

Co tam u Niego?

Nie mamy kontaktu, nie wiem, czy mu dobrze, czy jest szczęśliwy.

Ach te sny!

wtorek, 04 stycznia 2011
sobota, 01 stycznia 2011

I nic. Kolejny rok.

Po wczorajszym smutasowym nastroju, staram się o troche optymizmu. Może ten rok będzie szczęśliwszy?

Napiszę o tym za rok :)

piątek, 31 grudnia 2010

W blasku fajerwerków, strzelających szampanów, w eksplozji szaleństwa

przemijamy!

Nie cieszę się,

patrzę na kolorowe niebo o północy,

chcę odliczać sekundy do szczęście,

ale nie umiem.

To mija czas,

to znika moje życie,

więc nie każcie mi się

cieszyć.

Za chwilę będę o rok starsza,

Wy też!

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze