Zapisuję, bo przemijam. Dzielę się, bo lubię mnożyć. Dziergam, bo to daje radość mi i innym! Jak miło, że tu zaglądacie! :-
środa, 04 listopada 2009

Na wiosnę, zarówno ja jak i Marcin, złożyliśmy nasze projekty w programie POKL 6.2. Walka w eliminacjach była ostra, a dużo startujących pokonało nas kumulacjami punktów bonusowych. Marcin wylądował drugi na liście rezerwowej (zabrakło mu ułamków punktowych). Ja byłam dalej. Do kolejnych edycji już nie mieliśmy zapału startować. Wszystko było takie rozwleczone w czasie. Dopiero na jesieni zaczęliśmy od nowa myśleć o tym, ale tak sporadycznie.
A tu niespodziewanie, późnym wieczorem, kiedy już miałam wyłączać kompa, otrzymuję maila z propozycją wzięcia udziału w IV. dodatkowej edycji. Mało tego, mam wskoczyć od razu na etap obowiązkowych szkoleń, a potem pozostają już tylko dotacje. Czytam raz, drugi, sprawdzam nadawcę... w końcu budzę Marcina i każę jemu przeczytać. Potwierdza, że dobrze zrozumiałam i że mam jeden dzień na podjęcie decyzji.
Rozbudzeni siedzimy jeszcze jakiś czas i dziwimy się, co to się porobiło. Dochodzimy do wniosku, że Marcin też musiał mieć tę propozycję, ale zmienił zarówno nr telefonu, jak i adres maila, więc wiadomość do niego nie dotarła. Żałujemy, bo miał lepiej oceniony projekt.
Rano telefonuję do naszego "Inkubatora" i otrzymuję potwierdzenie, że to nie sen, że mogę wziąć udział w IV edycji bez żadnych dodatkowych formalności. Nadmieniam o Marcinie i dowiaduję się, że usiłowano się z nim skontaktować ale bezskutecznie, więc jego szansa przepadła, ale mogę mu oddać swoje miejsce.
Oddałam.
Marcin już drugi dzień biega na szkolenia, jutro dochodzi osobiste doradztwo. Wszystko dzieje się jak w przyspieszonym filmie. Na 14 uczestników, 10 ma dostać dotacje i to podobno już w grudniu, chyba jednocześnie z tymi z I i kolejnych edycji.
Na szkoleniach mają poczęstunek: kawę, herbatę, pączki, drożdżówki, a podczas przerwy obiadowej przyjeżdża dostawa cateringowa z obiadem! Wcześniejsze edycje tego nie miały.

Sie porobiło!

3majcie za nas kciuki, bo to może odmienić nasze życie! :-)

MBL Profile Preview



poniedziałek, 02 listopada 2009
Od czasu do czasu daję sobie szansę na wygranie prezentów od innych blogerek.
Dziś liczę na łut szczęścia w:

I życzę sobie szczęścia, którego mi ostatnio brakuje :)
MBL Profile Preview


niedziela, 01 listopada 2009

Nie mogę tam być... za daleko, za dużo problemów na miejscu, za trudno...nie mogę tam być, ale... jestem...Bardzo jestem...

 

czwartek, 22 października 2009
Mała, piękna rzecz, ale wymaga instrukcji :)




















MBL Profile Preview
niedziela, 11 października 2009

Zrobiłam sobie bordowe mitenki, do których zamierzam dorobić czapkę albo szalik, bo na więcej nie wystarczy mi wełny. Nie wiem jednak, czy coś wyjdzie z tych moich planów, bo jak moja córcia włożyła je na ręce, mogą już do mnie nie wrócić.

Trzeba pomyśleć o kolejnych... Może takich bardziej ażurkowych. Ech te córki!

 

 

| < Listopad 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
O autorze